OBK logo Ogólnopolska Baza Kolejowa

Czarnobór

Ostatnia zmiana: 2013-12-14

Opis ogólny
Opis ogólny: NANE - NIEZNANE

Tak wyglądał dom wypoczynkowy sióstr widziany z drugiej strony jeziora Leśnego. Archiwalne zdjęcie wykonano w latach trzydziestych – zdjęcie pochodzi ze zbiorów Muzeum Regionalnego. Dzisiaj w jego miejscu istnieje gospodarstwo rolne z rozległym sadem.

Kto lubi świeże leśne powietrze, śpiew ptaków i jest odporny na komary, niechaj wybierze się do Czarnoboru. Na samym wstępie chcę wyjaśnić, że Czarnobór, albo jak inni wolą Polskie Sosny, mimo swego peryferyjnego położenia znajduje się w granicach administracyjnych Szczecinka. Okolica jest wyjątkowo urokliwa. Przyczynia się do tego z pagórkowaty teren, piękne lasy i miniaturowe oczko wodne zwane jeziorem Leśnym. Położone w dolince, okolone zewsząd liściastymi lasami, sprawia, że jest to doskonałe miejsce nie tylko niedzielnego wypoczynku.

Jedynym mankamentem (choć można to uważać też za zaletę), jest dość utrudniony dojazd. Pieszym polecam “ósemkę” niestety tylko w jedną stronę. Autobusy na tej trasie kursują zaledwie kilka razy dziennie, zbyt rzadko by planować sobie powroty. Dojazd ul. Leśną jest bardzo atrakcyjny, bowiem droga wije się pośród pól i lasów. Nie polecam jej natomiast entuzjastom wycieczek rowerowych. Znacznie bliżej jest polną drogą – “zaoszczędzić” można się ok. 1,5 km. Jedyną niedogodnością tej trasy, jest położone w połowie drogi gospodarstwo rolne z hasającymi, niekoniecznie za płotem, psami.

Nie można zapomnieć również o bardzo ważnym środku lokomocji jaką jest kolej. Dla miłośników PKP polecić wypada pociąg. Wprawdzie to tylko jeden przystanek, ale ileż atrakcji. Od zapuszczonego do granic możliwości przystanku, do jeziora Leśnego jest zaledwie kilkaset metrów.

Nazwa Czarnobór pojawiła się dosyć późno. Za to “od zawsze” nazywano tę okolicę Polskimi Sosnami. Dlaczego “polskimi”? Dlaczego “sosnami”, których praktycznie tam nie ma! Jeszcze na początku lat sześćdziesiątych oprócz leśniczówki i dwóch, czy trzech gospodarstw, leżących po prawej stronie drogi do Godzimierza, było tu pustkowie. Okoliczne lasy zawsze należały do miasta stąd nazwa – Las Miejski. Komunalnym kompleksem leśnym zarządzał mieszkający na miejscu “miejski” leśnik. - Lasy Państwowe przejęły te tereny dopiero w 1956 roku – wspomina Tadeusz Partyka długoletni nadleśniczy w Czarnoborze.

Przeszłość tego miejsca jest nieco tajemnicza. Przed wojną dzisiejszy Czarnobór nazywano Neustettin Stadtwald (Szczecinecki Las Miejski), taką też nazwę miał kolejowy przystanek. W tym czasie było to najdogodniejsze połączenie ze światem. Przypomnę, że na ul. Leśnej asfalt położono dopiero w latach sześćdziesiątych. Przedtem był tu trakt z nawierzchnią z drobnego kamienia polnego.

Tutaj w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora Leśnego w 1914 roku wybudowano czterdziestomiejscowy dom wypoczynkowy dla sióstr Niemieckiego Czerwonego Krzyża. Z tego też okresu pochodzi zdjęcie przedstawiające dwupiętrowy budynek z płaskim dachem. Na wysokich masztach powiewają flagi a między oknami rozwieszono nawet girlandy. Być może zdjęcie pochodzi z dnia, w którym uroczyście oddano go do użytku. Dom wypoczynkowy został wkrótce gruntowanie przebudowany. Jego nowy wygląd przedstawia następna fotografia pochodząca prawdopodobnie z lat trzydziestych.

Nadbudowano wówczas pierwsze piętro z dość obszernym dwukondygnacyjnym poddaszem. Zamiast płaskiego pojawił się już stromy dach pokryty dachówką. Jego szczytowe ściany zostały wykonane w konstrukcji ryglowej. Bez większych zmian pozostały jedynie rozmieszczone po obu stronach parterowe alkierze z tarasami na dachu. Mocno zmieniło się również wejście główne. Być może, że ów dom, podczas wojny pełnił rolę wojskowego lazaretu lub uzdrowiska. Na terenie Czarnoboru jeszcze w latach czterdziestych Niemcy planowali budowę jeszcze jednego obiektu.

– Widziałam projekt budowlany wojskowego lazaretu. Projekt był datowany na lata czterdzieste. Nowy kompleks miał powstać przy wschodnim brzegu jeziora w miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się Nadleśnictwo – twierdzi Jadwiga Kowalczyk, kustosz szczecineckiego muzeum.

Do jego budowy jednak nie doszło. Nadleśniczy, Tadeusz Partyka wspomina, że natrafił na ślady fundamentów po baraku, który znajdował się niegdyś za leśniczówką. Jego zdaniem w baraku tym mieszkali jeńcy francuscy obsługujący wojskowy lazaret (sanatorium?) w domu wypoczynkowym sióstr.

Jakie były dalsze, już powojenne losy, tego dość dużego jak na miejscowe warunki obiektu? Stał przecież zaledwie kilkadziesiąt metrów od brzegu jeziora. Od brukowanej niegdyś, pnącej się ostro w górę drogi do jego głównego wejścia prowadziła szeroka alejka wysadzana żywopłotem. Cały teren pomiędzy ścianą lasu a brzegiem jeziora był wręcz wzorowo zagospodarowany. Dzisiaj nie zostało po tym najmniejszego śladu.

W miejscu ośrodka wypoczynkowego znajduje się teraz zapuszczone gospodarstwo rolne z dość rozległym sadem. Tuż obok niego, położone jest równie zaniedbane i zdewastowane pole namiotowe. Prawdopodobnie obora i być może część domu mieszkalnego została posadowiona na ścianach fundamentowych ośrodka.

Innym, równie ważnym obiektem w Czarnoborze była leśniczówka. Wbudowano ją krótko przed wybuchem wojny. Została wykonana w konstrukcji ryglowej. Ponoć zaprojektował ją uczeń znanego niemieckiego architekta Schinkla. Czarne belkowanie tworzyło przepiękną koronkę na tle białych tynków. Z obszernego tarasu musiał się roztaczać widok na całe jezioro. Pomiędzy leśniczówką a brzegiem, istniała tylko stodoła, która została spalona jeszcze przed wojną. Te właśnie utwardzone miejsce po stodole, zostało w latach pięćdziesiątych wykorzystane pod budowę wiaty, w której poczęto produkować betonowe pustaki.

Wróćmy jednak do starej leśniczówki. Był to zupełnie nietypowy obiekt. Turyści i mieszkańcy ówczesnego Neustettina mogli skorzystać z mieszczącej się w jego murach restauracji a nawet gościnnych pokoi! Ponoć, leśniczówka cieszyła się dużym wzięciem pośród uczestników letnich wycieczek. Położna była dokładnie w tym samym miejscu co dzisiejsza – przy skrzyżowaniu dróg. Z tym, że ta współczesna, ze swoją poprzedniczką mie ma nic wspólnego. Z tamtego przedwojennego zagospodarowania terenu, pozostały zaledwie fragmenty kamiennego muru oporowego i betonowe schody. Widoczne na archiwalnym zdjęciu młodziutkie jodły, dzisiaj są już potężne i górują nad całą okolicą.

Co się działo w tym uroczym zakątku na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych? Mówi się o tragedii jaka dotknęła tutejszych mieszkańców. Dlaczego i kiedy dokładnie z tutejszego krajobrazu znikły najważniejsze budowle?

Na początku lat sześćdziesiątych w najbardziej atrakcyjnym miejscu, tuż przy jeziornym brzegu wybudowano Ośrodek Remontowo Budowlany! Co tu dużo ukrywać. Leśnicy się nie popisali. To właśnie wtedy na zawsze zdewastowano najpiękniejsze w okolicy miejsce. To wtedy i tak jest do dzisiaj, pojawiły się tutaj warsztaty, betoniarnia, garaże itp. Baza ta, obsługująca Lasy Państwowe, pozytywnie wpłynęła tylko poprawę nawierzchni ul. Leśnej. Zamiast dotychczasowego bruku z czasem pojawił się asfalt.

W tych też latach od strony nieistniejącego już dzisiaj gospodarstwa przy torach kolejowych, leśnicy wybudowali trzy domki. W tym też okresie zorganizowano pole namiotowe. Przy dwustuletnich dębach (dlaczego nie są pomnikami przyrody?) rosnących wzdłuż północnego brzegu jeziora pojawiły się dwa duże pomosty. Ten przy plaży, bliżej leśniczówki był nawet w kształcie litery “c” tworząc wewnątrz basen dla najmłodszych. W tym czasie do Czarnoboru zaczęło przyjeżdżać coraz więcej szczecinecczan. Latem bywało tak, że na plaży było ludzi więcej niż na tej śródmiejskiej przy ul. Mickiewicza.

Niestety, po pomostach została tylko niewielka, paskudnie dziurawa kładka. Wandalom nie oparły się nawet siedziska na plaży, ogrodzenia a nawet zadaszenie na polu namiotowym.

Uroczysko cieszy się w tej chwili jakby mniejszym wzięciem. Nic dziwnego. Brzeg przy plaży pozarastał trzciną, tatarakiem... i brudem. Wprawdzie kilka lat temu leśnicy przy pomocy miasta wybudowali oczyszczalnię ścieków, ale woda nie zachęca do kąpieli.

Jerzy Gasiul (DWUTYGODNIK SZCZECINECKI) nadesłał Zb. Antonowicz.

Obecnie na Planach miasta Szczecinka widnieje nazwa przystanku Szczecinek Las Miejski. (info: krzysztof_juszczak@op.pl, 2006-02-16)
Dane tabelaryczne
Województwo: zachodniopomorskie
dodatkowe tory: rozebrano
budynki: nie ma i nie było
lokomotywownia: nie ma i nie było
zadaszenie peronów: nie ma i nie było
semafory: nie ma i nie było
przejście podziemne: nie ma i nie było
kasa: nie ma i nie było
przejście nadziemne: nie ma i nie było
wieża wodna: nie ma i nie było
perony: Perony: 1
Krawędzie peronowe: 1
kody: HAFAS:5100776
IBNR:8077
Obraz
Linie przechodzące przez stację
[Pokaż/ukryj poza zasięgiem]
  56,740 Chojnice – Runowo Pomorskie (210)  
Stan linii « Pokaż/ukryj
Stacje w pobliżu
Żółtnica (woj. zachodniopomorskie) 5,05 km
Szczecinek (woj. zachodniopomorskie) 6,88 km
Turowo Pomorskie (woj. zachodniopomorskie) 7,44 km
Gwda Mała (woj. zachodniopomorskie) 7,62 km
Szczecinek Chyże (woj. zachodniopomorskie) 7,97 km
Lotyń (woj. wielkopolskie) 10,74 km

Jeżeli masz jakieś materiały, które powinny Twoim zdaniem znaleźć się na tej stronie - wyślij je do nas.
Uzupełnij dane  | Napisz email do redakcji | Jak dodać nowe zdjęcia?

Pisanie komentarzy dostępne jest jedynie dla zalogowanych użytkowników.

Komentarze:

Bardzo prosimy o zamieszczanie komentarzy merytorycznych i napisanych w sposób kulturalny. Dzięki temu czytanie ich będzie dla wszystkich przyjemniejsze. Redakcja zastrzega sobie prawo odrzucania, usuwania, bądź niezmieniającą merytorycznego przekazu ingerencję w treść komentarzy (moderację) bez podania przyczyny.

Stacja kolejowa Czarnobór

Do zapisu

Trwa zapis, proszę czekać...