OBK logo Ogólnopolska Baza Kolejowa

Rejowiec

Ostatnia zmiana: 2019-05-30

Galeria | ==>
Data: 1990 (???)
Autor: nieznany
Przesłał: Marek Kosmala
Napisz e-mail
Zamieszczono: 2020-05-16

Galeria użytkownika

Wnętrze poczekalni. I komu to przeszkadzało?

Licencja: Można wykorzystać poza serwisem 'bazakolejowa.pl' z podaniem źródła i autora [?]

Tagi: budynki dworcowe; wnętrza.

Zaproponuj tagi

Podobiekty:

Dodaj podobiekty
Odsłon : 271
: 9 0

Zaloguj się by móc zagłosować.

Obiekty:

Komentarze:

  • #1 ACdVL (2020-05-17 12:56:49)
    Wszystko pięknie wygląda, estetycznie, schludnie. Komuś jednak właśnie to nie pasowało, a szkoda.. W każdym razie pięknie się prezentowało wnętrze tegóż dworca. Ławki nie tyleż wygodne, co ciekawe estetycznie, stare oprawy na dwie świetlówki ze "zwyczajnymi" statecznikami, zegar prosty, a ładny, do tego roślinność. Jak w ogrodzie botanicznym. Nic dodać, nic ująć.
  • #2 Dawid Jastrzębski (2020-05-17 20:22:55)
    Piękne wnętrze, otoczenie roślin nadaje klimatu. Ciekawe jak obecnie wygląda.
  • #3 ACdVL (2020-05-18 11:16:33)
    W 2008 roku wyglądał już tak..: https://www.bazakole… obecnie? Wiem, że budynek przechodził fazę remontu, lękam się jednak, że klimat pierwotny pewnie zatraci. Grunt, aby przynajmniej estetycznie było. Już pal diabli, że będzie zapewne hipernowocześnie..
  • #4 Marek Kosmala (2020-05-18 13:19:13)
    Obecnie nie ma poczekalni. W tym pomieszczeniu funkcjonuje jakiś zakład produkcyjny.
  • #5 (odp. na #1) wasiukibic (2020-05-18 13:57:28)
    Wynika to z tego, że Rejowiec był niegdyś stacją przesiadkową dla podróżnych udających się z Zamościa, Krasnegostawu, a także i Hrubieszowa do Lublina i dalej wgłąb kraju. To były zupełnie inne czasy i nie zawsze pociągi były skomunikowane ze sobą na styk - czasem było tak, że przylatywał osobowy z Zamościa, wysadzał pasażerów, którzy niemalże wszyscy wędrowali do tejże poczekalni, aby zaczekać na pociąg w kierunku Lublina. Zanim jeszcze uruchomiono pociąg Kędzierzyn-Koźle - Hrubieszów, a później Wrocław Główny - Hrubieszów, sam się tutaj wysiedziałem. Z opowiadań dziadków czy rodziców wiem, że zanim zbudowano linię Zwierzyniec - Stalowa Wola, to była w zasadzie jedyna możliwość, żeby wydostać się pociągiem z Zamojszczyzny gdzieś dalej, np. na wakacje nad morze. Zanim jeszcze uruchomiono masową komunikację busową (gdzieś pod koniec lat 90. XX wieku), to mnóstwo ludzi było wręcz skazanych na te dojazdy, bo w Lublinie były wtedy jedyne w regionie wyższe uczelnie, dobrej jakości opieka medyczna (Wojewódzkiego Szpitala w Zamościu jeszcze nie było), a także lepiej wyposażone sklepy. Fajnie to wygląda, jak jest pusto ale w tamtych czasach, jak sobie przypomnę tłok, ścisk, ludzie obładowani tobołami, siedzący/śpiący po ławkach, ktoś tam się skarży, że go prosto ze szpitala wypuścili i boi się o szwy, płacz dzieci, telewizory czy inne sprzęty domowe kupione w Lublinie, poopatulane w różne koce czy fufajki i ten charakterystyczny, dworcowy zapach, pomieszanie alkoholu, lizolu, fajek, potu, swojskiej kiełbasy, etc.
  • #6 ACdVL (2020-05-19 11:12:47)
    Pewnie że tak. W latach 90-tych naroiło się wiele oznak nowych czasów. Aczkolwiek ten dworzec miał fajny klimat i jest mi ciężko na sercu, że nigdy tam nie wpadłem. Wszelako to tylko uboga mieścina i kłopot z wyjazdem w kierunku Wrocławia/Torunia byłby ogromny. Dobrze, że zdjęcia są. One uzmysłowią młodym, co stracili w "przemianach" i latach ich realizacji.
  • #7 (odp. na #6) wasiukibic (2020-05-19 13:46:54)
    Fajnie jest powspominać EN57 siedząc w komfortowym Impulsie ale niekoniecznie chciałbym czymś takim codziennie dojeżdżać do pracy czy szkoły. Tutaj oczywiście zgodzę się, że ten wystrój wnętrza mógłby pozostać (jeżeli podróżnym nie przeszkadzałyby twarde, drewniane ławki) ale pamiętać należy, że dworzec był "szyty na miarę" stacji przesiadkowej, gdzie okresowo przebywały na nim tłumy ludzi. Obecnie - w dobie ograniczenia przesiadek i połączeń bezpośrednich - to już się raczej nie zdarza, więc duża powierzchnia poczekalni i ławek najzwyczajniej w świecie jest zbędna i generuje koszty. No i Bogiem a prawdą, to jednak wolę bezpośredni pociąg icka Wrocław - Hrubieszów, niż koczowanie gdzieś po poczekalniach na pipidówach i spanie na ławce z tobołem pod głową.
  • #8 ACdVL (2020-05-19 20:05:36)
    Jasne. Kłopotów trza sobie oszczędzać. To niegłupia i moim zdaniem - trafiona dewiza.

    Zgadzając się z tobą, Wasiu, dodam jednak, że zmiany powinny być łagodniejsze (choć akurat jeśli chodzi o tabor to one były dość powolne). Z drugiej strony czas biegnie jak z kopyta.. Wczoraj jarzeniówki, dzisiaj ledy. Wczoraj parowozy, dzisiaj PESObusy (żeby nie było - do wyrobów bydgoskiej fabryki mam duży szacunek), wczoraj jedna spółka, dziś las spółek.. Jak tu się połapać..? Ja akurat - mimo wszystko - sobie poradzę, ale nie każdy taki sam co ja. Dziadek mój dożył tych czasów i bardzo na nie narzekał - słusznie skądinąd.
  • #9 (odp. na #7) Adrian K (2020-05-22 21:07:08)
    Czasy rzecz jasna są zupełnie inne, ale przede wszystkim inne są oczekiwania pasażerów (i ludzi w ogóle). Oni chcą się dostać z punktu A do B możliwie tanio i w miarę wygodnie. Większość pasażerów "panicznie" boi się przesiadek, a połapanie się w rodzajach pociągów i biletach też nie należy do najprostszych - to wszystko spowodowało, że ludzie uciekli w wielu miejscach od kolei na rzecz własnych aut. Mamy w zasadzie już dwa pokolenia, które nigdy nie jechały pociągiem (lub jechały raptem kilka razy). Chociaż znalazłyby się jeszcze miejsca, nieduże miasteczka, gdzie takie poczekalnie (no może nie aż tak ogromne) mają racje bytu. Problemem jest, że czasem siatka połączeń (nie tylko kolejowych, ale autobusowych) jest tak licha, że nie da się podjąć próby podróży pociągiem (czy autobusem), nawet przy silnej woli pasażera. Sam byłem postawiony w takiej sytuacji, gdy w 2018r. PKS zawiesił mi ostatnie połączenie bezpośrednie, do połowy trasy był pociąg, a potem wielkie nic. Upadek takich miejsc to nie tylko zmiany w połączeniach kolejowych, ale przeobrażenie całego transportu publicznego w Polsce, niestety na niekorzyść pasażerów. Kiedyś wybór był prostszy bo... nie było wyboru, więc ludzie koczowali po tych dworcach, a dzisiaj rządzi "rynek", chociaż bardziej pasuje: "bilans zysków i strat".

[Dodaj nowy komentarz]

Bardzo prosimy o zamieszczanie komentarzy merytorycznych i napisanych w sposób kulturalny. Dzięki temu czytanie ich będzie dla wszystkich przyjemniejsze. Redakcja zastrzega sobie prawo odrzucania, usuwania, bądź niezmieniającą merytorycznego przekazu ingerencję w treść komentarzy (moderację) bez podania przyczyny.

Jeżeli masz jakieś materiały, które powinny Twoim zdaniem znaleźć się na tej stronie - wyślij je do nas.
Uzupełnij dane  | Zgłoś redakcji uwagi do pliku |Napisz email do redakcji | Jak dodać nowe zdjęcia?

Stacja kolejowa Rejowiec

Do zapisu

Trwa zapis, proszę czekać...