OBK logo Ogólnopolska Baza Kolejowa

Chełmno

Ostatnia zmiana: 2022-01-11

Dane tabelaryczne
Województwo: kujawsko-pomorskie
dodatkowe tory: rozebrano
budynki: adaptowany na dworzec filialny PKS Arriva Toruń i na sklepy wielobrażowe
lokomotywownia: była, ale obecnie już nie istnieje
zadaszenie peronów: nie ma i nie było
semafory: świetlne i/lub kształtowe zlikwidowane
przejście nadziemne/podziemne, windy: Przejście podziemne: nie ma i nie było
Przejście nadziemne: nie ma i nie było
kasa/biletomat: zlikwidowana lub nieczynna
nastawnie, strażnice, posterunki: Ch
wieża wodna: była, ale obecnie już nie istnieje
perony: Perony: 0 (były 2)
Krawędzie peronowe: 0 (były 3)
Obraz
Linie przechodzące przez stację
[Pokaż/ukryj poza zasięgiem]
  53,584 Toruń Wschodni – Chełmno (246)  
  16,866 Kornatowo – Chełmno (248)  
Stan linii « Pokaż/ukryj
Stacje w pobliżu
Chełmno Grubno (woj. kujawsko-pomorskie) 2,91 km
Brzozowo Chełmińskie (woj. kujawsko-pomorskie) 3,58 km
Starogród (woj. kujawsko-pomorskie) 5,57 km
Świecie n. Wisłą (woj. kujawsko-pomorskie) 6,20 km
Świecie Przechowo (woj. kujawsko-pomorskie) 6,36 km
Stolno (woj. kujawsko-pomorskie) 7,97 km

Jeżeli masz jakieś materiały, które powinny Twoim zdaniem znaleźć się na tej stronie - wyślij je do nas.
Uzupełnij dane  | Napisz email do redakcji | Jak dodać nowe zdjęcia?

Komentarze:

[pokaż/ukryj starsze ⇅]

  • #22 Błażej Kopka (2022-01-28 13:12:49)
    To co wpływa na tą poprawę? Z jakim województwem chcesz porównywać dolnośląskie, że niby jest takie do przodu? Póki co KD nie mogą się dogadać ani z miastem w kwestii wspólnego biletu, a i z PR nie chcą np. współpracować przy bilecie turystycznym. Więc czy rzeczywiście w tym województwie jest tak wzorowo w porównaniu do innych to nie uważam.
  • #23 (odp. na #22) wasiukibic (2022-01-28 13:37:08)
    "To co wpływa na tą poprawę?" => jakość taboru, liczba połączeń, skomunikowania, takt, oferta cenowa.
    "Z jakim województwem chcesz porównywać dolnośląskie, że niby jest takie do przodu?" - poza mazowieckim (choć tu wybija się głównie Warszawa ze swoją aglomeracją) - z każdym.
    "Póki co KD nie mogą się dogadać ani z miastem w kwestii wspólnego biletu, a i z PR nie chcą np. współpracować przy bilecie turystycznym." - o ile to drugie jest mega słabe i potępiane przeze mnie, o tyle na dopłaty do wspólnego biletu MPK + KD wypiął się Wrocław, bo to Wrocławiowi powinno zależeć na integracji taryfowej biletów, a nie KD. To Wrocław jest zakorkowany i to dla mieszkańców Wrocławia (Psiego Pola, Leśnicy, Żernik, etc.) możliwość podróży pociągiem na Urban Card była wybawieniem.
    "Więc czy rzeczywiście w tym województwie jest tak wzorowo w porównaniu do innych to nie uważam." - uważam, że oprócz wyżej wspomnianego mazowieckiego, to jest kilka województw, powiedzmy porównywalnych: wielkopolskie, pomorskie, łódzkie, szczebel niżej będzie śląskie czy zachodniopomorskie, a dalej jest już przepaść, co pokazują statystyki liczby podróży per capita w każdym województwie.
  • #24 et21 (2022-01-28 13:49:54)
    Wasiu, nie dyskutuj z betonem... Jemu by było źle nawet gdyby wykopać PLK z D i DSDiK byłoby jedynym zarządcą sieci.
  • #25 Błażej Kopka (2022-01-28 13:55:24)
    Jakość taboru? Każde województwo obecnie inwestuje w tabor. Spółki marszałkowskie to już w ogóle generalnie na nowym sprzęcie jeżdżą, więc oferta w wielu województwach będzie taka sama w tym względzie. Taryfa cenowa też wszędzie taka sama (tu właśnie dolnośląskie wypada słabiej przy ofertach łączonych). Nie można zapominać o sytuacji finansowej poszczególnych województw - tak jak wszędzie są bogatsi i biedniejsi.
    Trzeba też pamiętać jak gęsta jest sieć połączeń kolejowych w wybranych rejonach.
    A wracając do taboru - pociągi KD są moim zdaniem bardzo brudne i na tym tle niestety odstają od konkurencji.
  • #26 (odp. na #25) wasiukibic (2022-01-28 18:10:40)
    No nie wiem. Patrząc na takie województwo podkarpackie - mnóstwo nowego taboru, który stoi w Rzeszowie, a oferta do niektórych miejscowości jest symboliczna lub nie ma jej wcale. Podobnie w zachpomie - im dalej od Szczecina, tym gorzej, a wschód i południe województwa to białe plamy pozbawione kolei, bez planów na jej powrót. Województwo pomorskie - SKM-ka i ogólnie kolej regionalna to muzeum na torach, będące obiektem kpin i wnerwienia pasażerów. Oprócz SKM-ki jest blamaż na linii helskiej, zmarginalizowane Chojnice i Słupsk. Województwo lubelskie - zakup dwuczłonowych eztów na linie wokół Lublina (w tym obciążoną pasażerami trasę do Chełma). Województwa, gdzie jest po trzy linie na krzyż, typu świętokrzyskie, podlaskie, które mimo to nie potrafią ogarnąć kuwety na bocznych liniach. Województwa z dużą gęstością linii, gdzie transport kolejowy przeżywa długoletni regres (warmińsko-mazurskie) + dodatkowo burdel organizacyjny (kujawsko-pomorskie). W sumie wszędzie, do wszystkiego można się przywalić i nikt nie jest święty, ale jak się tak patrzę po Polsce, to naprawdę, na Dolnym Śląsku nie ma się za bardzo czego wstydzić, bo mimo istniejących braków i wojenki KD-PR i KD-miasto, to przynajmniej jest jakiś plan na kolej w województwie, który jest systematycznie realizowany i jest to plan rozwojowy, a nie stagnacja czy regres. Kilka linii, będących pod zarządem PLK udało się reaktywować w ruchu pasażerskim, dwie przejęto i uruchomiono, w trakcie prac są następne. Na kilku trasach znacząco poprawiono ofertę przewozową, wybudowano własne zaplecze taboru, które teraz będzie jeszcze rozbudowane.
    Jeżeli twierdzisz, że Dolny Śląsk jest pod tym względem gorszy niż "średnia krajowa" to albo nie masz wiedzy na temat tego, jak to wyglądało pierwiej, albo wierzysz w jakieś brednie wypisywane w necie, że kolej w województwie leży, bo na do jednego, zapomnianego przez Boga i ludzi miasteczka nie kursują pociągi. Mógłbym, nawet na podstawie wrzuconych na OBK materiałów, sporządzić taki mały operat na temat tego, co było, a co jest ale pozwolę sobie ograniczyć się do kilku wrzutów:
    https://www.bazakole…
    https://kolejedolnos…
    https://polregio.pl/…
    https://kolejedolnos…
    gdzie Lubin i Mielec to porównywalnej wielkości miasta oraz co zmieniło się w przypadku stacyjki Rybnica po wprowadzeniu KD na zachodni odcinek Śląskiej Kolei Górskiej, obecnie peryferyjną trasę ze szczątkowym ruchem towarowym.
    O syfie w pociągach się nie wypowiadam, bo jest to też spowodowane dbałością pasażerów o wspólne dobro, jakim są pociągi oraz ich intensywną eksploatacją, bo to, że składy KD po osiągnięciu stacji końcowej często-gęsto zmieniają ino drużynę pociągową i tablice relacyjne w dalszej drodze, zamiast stać bezczynnie na torach odstawczych, to nie wiem czy jest Ci wiadome. Mi wiadome jest, że na stacjach zwrotnych KD ma swoje gniazda obsługi, gdzie wyrzucane są śmieci, uzupełniany jest papier toaletowy, zamiatany jest korytarz etc. Co do obiegów taboru zahaczających o bazę w Legnicy i możliwości umycia składu się nie wypowiadam, ale możliwości obrządzenia go poza zapleczem, są niestety ograniczone.
  • #27 Błażej Kopka (2022-01-28 18:25:15)
    A ja gdzieś napisałem, że dolnośląskie jest "gorsze"? Po prostu stwierdzam, że nie jest też tak nie wiadomo jak do przodu w stosunku do innych.
    To, że Polska dzieli się na A i B to też żadne odkrycie, więc porównywanie podobnych rzekomo miast (liczba ludności) jak Lubin, leżący w sercu zagłębia miedziowego i Mielca... No cóż - pozostawię bez komentarza.
    To, że powołanie przewoźników marszałkowskich też było dobrym ruchem, to sprawa, której też nie neguję. Województwa które było na to stać zrobiły to i na pewno poprawiło to sytuację w każdym z tych regionów.
    Moje komentarze zmierzają bardziej w kierunku tego, czy przejmowanie i samodzielne zarządzanie liniami kolejowymi przez samorząd województwa to dobry krok. Na razie tylko Wrocław to zrobił i raczej się to już nie zmieni, bo PKP wycofała się z tego oddawania LK. Czas pokaże, czy był to dobry ruch - w mojej ocenie na dłuższą metę nie, a mam wrażenie, że właśnie w tym kontekście (przejmowanie linii) ostatnio postrzega się dolnośląskie jako lidera.
  • #28 (odp. na #27) wasiukibic (2022-01-28 18:46:27)
    "a mam wrażenie, że właśnie w tym kontekście (przejmowanie linii) ostatnio postrzega się dolnośląskie jako lidera." - mylne wrażenie. Przejmowanie linii jest tylko środkiem do ich rewitalizacji i przywrócenia ruchu pasażerskiego/towarowego. Gdyby państwowy moloch wywiązywał się ze swojego zadania utrzymywania powierzonej mu infrastruktury kolejowej i udostępniania jej przewoźnikom, nie trzeba by było robić tej całej hecy. Niestety, w związku z tym, (o czym wielokrotnie pisałem i niejednokrotnie napiszę) państwowy moloch i warsiawka ma centralnie w dupie ludzi z miast i miasteczek (chyba, że akurat idą wybory, albo jest potrzebna pilna akcja propagandowa dla lemingów), albo samorząd przejmie linię i zrobi remont, albo sypnie na to kasą lub wymusi akcję na państwowym molochu. A tak, to PLK kładzie laskę, bo nic nie jeździ, samorząd nie uruchamia przewozów, bo "szyny są złe", MI udaje, że nie ma problemu i fajnie jest. Nie, nie jest fajnie i na szczęście ktoś stara się ten stan rzeczy zmienić, a województwo dolnośląskie w tej kwestii przetarło szlaki.
  • #29 Błażej Kopka (2022-01-28 19:05:26)
    1. Nie - województwo dolnośląskie nie przetarło żadnych szlaków, tylko skorzystało z chwilowej koniunktury. PKP już nie przekazuje linii samorządom pod ich zarząd i na ich własność, więc nie jest to opcja dla innych województw, aby mogli skorzystać z tego rozwiązania.
    2. Na której z przejętych i planowanych do uruchomienia linii pod zarządem DSDiK jest niby planowany ruch towarowy, o którym wspominasz? Jaki to ma być ruch, w jakiej formie? Rewitalizacje robione przez DSDiK dlatego są tańsze, że są dedykowane pod lekki ruch pasażerski, a nie po to, żeby wpuszczać tam towary.

    Rewitalizacja linii to jedno - i dobrze, że się to dzieje (a w zasadzie działo, bo więcej linii już DSDiK ponad to co ma, to w tej koniunkturze nie dostanie). Pytanie jak to będzie wyglądało za lat parę, kiedy te szlaki trzeba będzie już poprawiać i na bieżąco utrzymywać. Niewielka skala posiadanych w zarządzie linii sprawia, że nie będzie się im (DSDiK) opłacało utrzymywać zbyt wielkich zasobów dla tych celów i będzie korzystało z firm zewnętrznych w tym celu (zapewne m.in.PKP) - i tu się kółko zamyka - przejęli coś od PKP, żeby rządzić się samemu, a ostatecznie i tak będą za grubą kasę z powrotem zlecać to "pkpowcom" z takiej czy innej podspółki.
    Ja temu projektowi bardzo kibicuję, bo udało im się parę linii przejąć, może część z nich uda się przywrócić do życia i fajnie. Ale nie można też tracić z oczu szerszego kontekstu, czyli tego, że linie te są remontowane jednak w nieco "niższym" standardzie ruchowym, a ich utrzymanie z czasem w bieżących parametrach może być trudne w takim modelu.
  • #30 (odp. na #29) wasiukibic (2022-01-28 23:09:46)
    1. No więc który jeszcze samorząd w Polsce przejął od PKP/PLK nieczynną linię kolejową, aby przywrócić tam przewozy kolejowe? Do tej pory znane są przede wszystkim przejęcia pod budowę ścieżki rowerowej albo obwodnicy.
    2. Karpacz i Mysłakowice przejęto w zeszły roku, a DSDiK szykuje się na przejęcie np. linii do Stronia Śląskiego i ino burdel pomiędzy kolejowymi pociotkami blokuje tą możliwość, ku rozpaczy samorządów i mieszkańców leżących wzdłuż tej linii.
    3. Linia do Trzebnicy jest utrzymywana przez DSDiK, może to robić siłami firmy, wyłonionej w przetargu, tak jak GDAKA. Nie jest tajemnicą, że poprawne, bieżące utrzymania pozwala na dłuższą żywotność elementów torowiska, a co za tym idzie, toru jako całości, niż tak, jak to często robiła PLK - zostawić samemu sobie, zaniedbać i tylko wstawiać kolejne ograniczenia prędkości i tonażu, vel linia 283.
    Wznowienie ruchu towarowego nie jest póki co planowane na żadnej z przejętych przez DSDiK linii. Plany, mgliste, są/były odnośnie Stronia Śląskiego, Radkowa i Kondratowic.
    "czyli tego, że linie te są remontowane jednak w nieco "niższym" standardzie ruchowym" - no i? Remont jest "szyty na miarę", bez Bizancjum, jak w PLK, dzięki temu można zrobić więcej za mniej, co nie znaczy, że gorzej.
    "a ich utrzymanie z czasem w bieżących parametrach może być trudne w takim modelu" - wszystko zależy od tego, z jakim zaangażowaniem DSDiK będzie podchodziła do kwestii utrzymania nawierzchni. Kilkanaście lat (Wrocław - Trzebnica) jakoś im się udaję, w przeciwieństwie np. do PLKi, gdzie wiele inwestycji trzeba poprawiać tuż po oddaniu do użytkowania, albo jeszcze nawet przed, a wtopy bywają spektakularne, jak pieprzenie się przez 5 czy 6 lat z remontem peronu w Bolesławcu, czy felernymi nasypami w ciągu linii Warszawa - Gdynia, czy rozgrzebanym remontem hali w Legnicy. Profesjonalizm pełną gębą, godny setek milionów złotych pompowanych w państwowego molocha. Dziękuję, postoję.
    "Ja temu projektowi bardzo kibicuję" - jak do tej pory, z twoich wypowiedzi wynika coś innego.
    P.S. Bojanowo - Góra Śląska => przewidywany ruch pasażerski/towarowy (jak jeszcze ktoś się znajdzie chętny, żeby tam wozić towary, po kilku latach zupełnego odcięcia).
  • #31 Błażej Kopka (2022-01-28 23:45:50)
    Ad.1 Żaden - i żaden już tego nie zrobi w obecnym układzie dlatego dolnośląskie może się tylko skupić na remontach tego co już dostał, bo o Stroniu czy innych Lwówkach mogą zapomnieć. No - może w ramach dobrej woli i układów politycznych jakiegoś górskiego trupa Wam jeszcze odpalą ;)
    Ad.3 Dajesz błędne przykłady porównując instytucje centralne rządowe (GDDKiA) z instytucją lokalno-samorządową (DSDiK). O ile instytucja centralna oczywiście, że powinna działać przez "podwykonawców", to DSDiK będące już na dole tej drabiny po to została powołana, żeby działać sama, a nie przez kolejnych podwykonawców. Bo to trochę tak jakby marszałek powiedział - "nie podoba mi się POLREGIO, więc powołam własną spółkę (KD), bo będę woził taniej i lepiej" - i niby fajnie, ale nagle KD nie daje rady wozić więc powołuje podwykonawcę - POLREGIO :)))
    Inny prosty przykład dam. Marzy Wam się elektryfikacja tych kilku bocznic. No też fajnie. Tylko kto bieżące utrzymanie, usuwanie awarii zapewni? DSDiK? Mają pociągi sieciowe i kadrę? Nie - i tu znowu trzeba się będzie uśmiechnąć do PKP Energetyka. Zresztą póki co te wszystkie linie to naprawdę bardziej charakter bocznic mają. W którymś momencie trzeba się będzie zacząć bawić w SRK i wszystko co z tym związane. Z drugiej strony tych linii nigdy nie będzie na tyle dużo, żeby DSDiK opłacało się to robić własnym kosztem, więc faktyczne zarządzanie liniami w wielu aspektach wróci do PKP w takiej czy innej postaci, tylko już po innych kosztach. I w tym aspekcie samodzielne zarządzanie przez DSDiK może w dłuższej perspektywie okazać się strzałem w kolano.
    Kto wie, czy w przyszłości nie stanie się tak, że dla sprawnego zarządzania linie pozostaną własnością samorządu, ale pod zarządem PKP PLK.

    I nie jest tak, że jak robisz coś taniej, to wcale nie znaczy, że gorzej. Owszem - robisz gorzej - ale oczywiście możesz to robić jeśli masz to wkalkulowane w założenia. Z Twojego opisu wynika, że nie do końca to rozumiesz. Robiąc linię o ograniczonym nacisku, bez mijanek i SRK ograniczasz jej możliwości rozwoju na przyszłość - nie zagęścisz ruchu, choćby Ci szynobusy na bocznicach bezczynnie stały, nie wprowadzisz ruchu towarowego, bo za słaba nawierzchnia i brak miejsca na towary itd... Czyli to już nie jest wtedy kwestia planów i chęci i snucia wizji jak to fajnie będzie. Nie będzie - rozwiązania stosowane przez DSDiK są dobre, ale tylko na tu i teraz i wspomniana Trzebnica jest tego przykładem - bez kolejnych inwestycji niewiele już z tej linii wyciśniesz.
    Zatem tu nie ma co np. planować, czy wznowimy gdzieś tam ruch towarowy, czy nie, skoro linię od razu zbudowaliśmy nie w tym celu i przystosowanie ją do tego wymagałoby gruntownej przebudowy. Nie ma co planować, czy zagęścimy takt, skoro linie przygotowano pod taką, a nie inną przepustowość i nic się z tym nie zrobi. Dlatego powtarzam - są to doraźne remonty na tu i teraz, bez żadnej perspektywy beznakładowego rozwoju. Z tego trzeba zdawać sobie sprawę.
    Oczywiście jest zaleta też - pociągi jednak jeżdżą i to na pewno jest duży plus.

[Dodaj nowy komentarz]

Sekcja komentarzy służy wymianie informacji, poglądów, oraz innych informacji pomiędzy użytkownikami Bazy. Prezentowane tutaj treści nie mogą być odbierane jako oficjalne stanowsko administratorów strony w jakiejkolwiek kwestii.
Bardzo prosimy o zamieszczanie komentarzy merytorycznych i napisanych w sposób kulturalny. Dzięki temu czytanie ich będzie dla wszystkich przyjemniejsze. Redakcja zastrzega sobie prawo odrzucania, usuwania, bądź niezmieniającą merytorycznego przekazu ingerencję w treść komentarzy (moderację) bez podania przyczyny.

Stacja kolejowa Chełmno

Do zapisu

Trwa zapis, proszę czekać...