OBK logo Ogólnopolska Baza Kolejowa

Nowy Kisielin

Ostatnia zmiana: 2019-07-12

<== | Galeria | ==>
Data: 2019-07-06
Autor: Paweł Kaleta
Napisz e-mail
Zamieszczono: 2019-07-06

Galeria użytkownika

Regio z Międzylesia do Zielonej Góry Głównej wjeżdża na peron pierwszy.

Licencja: Można wykorzystać poza serwisem 'bazakolejowa.pl' z podaniem źródła i autora [?]

Tagi: perony/rampy/place/zadaszenia; tabor.

Zaproponuj tagi

Podobiekty: .

Dodaj podobiekty
Odsłon : 402
: 33

Zaloguj się by móc zagłosować.

Obiekty:

Pisanie komentarzy dostępne jest jedynie dla zalogowanych użytkowników.

Komentarze:

[pokaż/ukryj starsze ⇅]

  • #24 Damian Stupień (2019-07-11 05:45:06)
    Przypomniał mi się ten filmik - https://www.youtube.…
  • #25 (odp. na #22) wasiukibic (2019-07-11 07:48:50)
    A to uważasz, że przewoźnik (obojętnie jaki) nie powinien mieć czegoś takiego, jak rezerwa taborowa? Oczywiście, to generuje koszty ale przynajmniej pozwala w pewnych sytuacjach na szybką reakcję na różne sytuacje. Ot chociażby niegdyś jeżdżąc do Hrubieszowa nieraz i nie dwa, gdy był tłok w Gliwicach, w Kato lub Kraku podczepiano dodatkowe wagony. Zakładanie, że 100% potrzebnego taboru będzie w danym momencie sprawna to grube jechanie po bandzie, dobre dla firmy busiarskiej Ziutek i Franek, a nie dla największego przewoźnika kolejowego w kraju.
    Poza tym widzisz tylko koszt stały utrzymania i dozoru taboru, a w ogóle nie bierzesz pod uwagę kosztu zszarganego wizerunku przewoźnika (niegdyś marki) - rzeczy bezcennej i budowanej z mozołem przez lata - oraz zszarpanych nerwów podróżnych, którzy w XXI wieku chcą się przemieszczać w cywilizowanych warunkach, zwłaszcza jadąc na zasłużony wypoczynek - wartości trudno policzalnych, które zazwyczaj nie są brane pod uwagę przez balcerowiczowskich, pożal się Boże, ekonomistów, którzy widzą tylko słupki w exelu, złotówkę pod nogą a nie widzą 10 zł metr dalej.
    P.S. "Za komuny" tak planowano wszelkie remonty/modernizacje taboru, żeby gross z nich odbywał się podczas terminów pozawakacyjnych i pozaświątecznych, tak aby w czasie świąt, wakacji i ferii dysponować jak największym ilostanem taborowym. I nie jest to żadne odkrycie Ameryki, bo o czymś takim pisano w książkach dotyczących eksploatacji taboru z lat 60. i 70. XX wieku.
    P.S. 2 - Czy ktoś rzetelnie policzył, jakie są całościowe koszty leasingu (włącznie z rozpisywaniem i obsługą przetargów), a ile wyniosłoby utrzymanie odpowiedniej rezerwy taborowej?
  • #26 (odp. na #25) Łukasz Kiąca (2019-07-11 11:00:36)
    Jeśli się nie mylę, to za odwołane pociągi organizator przewozów np. Urząd Marszałkowski może nałożyć kary finansowe. Kolejny argument za posiadaniem rezerwy taborowej.
  • #27 (odp. na #25) ZenobeK (2019-07-11 12:15:50)
    Damianie! Fajny film.....

    Tylko, że mi od razu nasuwa się takie pytanie: dlaczego te wagony tak sobie stoją na bocznicach? Czyżby w IC, PR, czy innych spółkach pracowali sami idioci, lenie i ignoranci, którzy nie potrafią zadbać o mienie spółki i należycie je wykorzystać?
    Osobiście baaaaaardzo wątpię.

    Rodzi się kolejne pytanie: dlaczego zamiast nowych wagonów jeżdżą stare rzęchy?

    I jeszcze jedno:
    czy ktoś mógłby prześledzić wątek: https://www.skyscrap… i policzyć epizody o uszkodzeniu lokomotywy Pesa Gama, w następstwie której skład utknął w polu i czekał aż ściągnie go SM42 lub podobna lokomotywa "przeznaczona do prowadzenia pociągów expresowych".

    A mam do was wszystkich pytanie: dlaczego jak popsuła mi się pralka to wymiana jakiegoś tam pierścienia w silniku była taka samo droga jak zakup nowej pralki?

    I jeszcze jedno: dlaczego żarówka ledowa, pomimo że czas pracy diody led wynosi paredziesiąt tysięcy godzin, psuje się po trzech albo 6 miesiącach sporadycznego wykorzystania?

    Mam pytać dalej, czy wystarczy?
  • #28 (odp. na #27) wasiukibic (2019-07-11 18:07:34)
    "Czyżby w IC, PR, czy innych spółkach pracowali sami idioci, lenie i ignoranci, którzy nie potrafią zadbać o mienie spółki i należycie je wykorzystać? Osobiście baaaaaardzo wątpię." - wystarczą tacy w Radzie Nadzorczej spółki i "spece" odpowiedzialni za politykę taborową i masz już burdel. Nie ma się co czepiać maszynistów, rewidentów, czy innych Bogu ducha winnych pracowników.
    "Rodzi się kolejne pytanie: dlaczego zamiast nowych wagonów jeżdżą stare rzęchy?" - problem wielokrotnie poruszany m.in. na łamach Rynku Kolejowego, za każdym razem jakieś brednie niedorzecznika, odwracanie kota ogonem itp.
    "A mam do was wszystkich pytanie: dlaczego jak popsuła mi się pralka to wymiana jakiegoś tam pierścienia w silniku była taka samo droga jak zakup nowej pralki?" - dojazd serwisanta (i to pewnie na 2 razy - diagnoza usterki + montaż części), demontaż/montaż zepsutego komponentu, sprowadzenie części, być może po drodze wynikły jeszcze inne przygody - i to wszystko na 1 urządzenie. Gdybyś chciał zreperować w 1 miejscu 10 takich pralek na 1 rzut serwisanta wyposażonego w części - wyszłoby taniej. Nie mówiąc już o tym, czy porównywałeś urządzenia tej samej klasy, czy części zamienne są łatwo dostępne, czy dla serwisanta była to taśmówka czy 1 egzemplarz w roku, etc. Tak samo jak inne są koszty remontu jednostkowy 1 sztuki wagonu w ZNTK, które się tym na co dzień nie zajmuje, a inne 100 wagonów, do których jest pełen park maszynowy, łatwo dostępne części, wyszkoleni rzemieślnicy, doświadczenie w zarządzaniu projektem, etc.
  • #29 irek (2019-07-11 18:23:05)
    No, no ale daliście czadu_ ZenobeK @ wasiukibic_ ruszyliście temat w którym winni się wypowiadać ekolodzy...upss sorry ekoterroryści :) To ci którzy mędrkują w temacie słomek, widelczyków i innych tacek w fast foodach :) Niestety, ale w tematach bardzo istotnych ci wymienieni siedzą cicho i mamonę liczą, po pokazowych zadymach na ekranach tv :) Niestety, ale łatwiej(taniej?) zakupić coś nowego z fabryki niż przejrzeć, naprawić, poprawić coś już istniejącego, fakt jedynym problemem jest to iż to jest używane. Jednak ciekawe, że są takie miejsce, w których OPŁACA się remontować, modernizować coś co powstało 50...60...70 lat temu i ma się całkiem dobrze i służy społeczeństwu !!
  • #30 (odp. na #29) wasiukibic (2019-07-12 09:37:08)
    " Niestety, ale łatwiej(taniej?) zakupić coś nowego z fabryki niż przejrzeć, naprawić, poprawić coś już istniejącego, fakt jedynym problemem jest to iż to jest używane. Jednak ciekawe, że są takie miejsce, w których OPŁACA się remontować, modernizować coś co powstało 50...60...70 lat temu i ma się całkiem dobrze i służy społeczeństwu !" Nie do końca się z tym zgodzę, bo:
    1. Nowsza konstrukcja niekoniecznie musi odznaczać się lepszą trwałością, kosztami eksploatacji, ergonomią i współczynnikiem sprawności niż starsza.
    2. Do nowszej konstrukcji musisz przeszkolić ludzi (operatorów, konserwatorów, monterów, inżynierów) w zakresie eksploatacji i konserwacji.
    3. Do nowszej konstrukcji musisz przystosować starą lub zbudować od podstaw infrastrukturę (użytkową, zaplecze techniczne).
    4. Poziom kultury technicznej użytkowników może być zbyt niski, aby ogarnąć temat obsługi i konserwacji bardziej skomplikowanych urządzeń.
    Wiadomo, że z piasku bicza się nie ukręci i z EN57 nie zrobi się pojazdu niskopodłogowego ale odchodząc od tematu kolejnictwa - doskonałe niemieckie bronie z okresu II wojny światowej (Walther PP, MG 42) były wykorzystywane z powodzeniem jeszcze dłuuugo po zakończeniu wojny, Walther jest chyba nawet produkowany do dziś i bardzo ceniony wśród użytkowników. To samo AK-47.
  • #31 (odp. na #30) irek (2019-07-12 10:07:44)
    Wasiukibic, jak zauważyłeś na początku napisałem ...niestety... Niestety, ale doczekaliśmy czasów iż taniej(?) jest kupić coś nowego, niż naprawiać już coś co posiadamy. Dlatego uderzam tu w tzw. ekologów. Którzy podniecają się nad drobiazgami( które globalnie są oczywiście szkodliwe) jednak totalnie nie ruszają faktycznie dużych istotnych problemów. Ten problem dotyczy chyba każdego gospodarstwa domowego. No bo kto obecnie naprawia pralki, lodówki czy inne elektroniczne sprzęty domowe? Oczywiście można je naprawić ale, naprawa jest bardzo droga a i tak starcza na krótki czas. Jako ciekawostka. W domu po 2 latach i 2 miesiącach wysiadł tv. Sprzęt okazał się nie do naprawy. No i co ? No musiałem kupić nowy. A stary gdzie wylądował? No na gratowisku, a z gratowiska? Podobnie wygląda temat z taborem kolejowym zarówno wagony osobowe, towarowe oraz inne. No dlaczego się nie naprawia? Każdy kto interesuje się koleją może wskazać miejsca przetrzymywania takiego taboru. I to co wcześniej napisałem nie oznacza że się z tym zgadzam, wręcz przeciwnie NIE zgadzam się z tym !
  • #32 (odp. na #31) wasiukibic (2019-07-12 10:29:52)
    Ci "ekolodzy" to bardzo często pieski chodzące na smyczy swoich zleceniodawców ze służb specjalnych lub lewackich "elit". Drą mordy o siedliska afrykańskich żuczków niedostrzegając interesów tysięcy ludzi. Ciekaw jestem gdzie oni byli, jak np. likwidowano kolejne odcinki linii tramwajowych w GOP-ie i aglomeracji łódzkiej czy masowo likwidowano lokalne połączenia kolejowe? Jakoś nie zarejestrowałem, żeby przykuwali się do torów. Widocznie wujaszek S. nie był zainteresowany wysyłaniem swoich "bojówkarzy" na takie akcje, a sami z siebie nie byli w stanie nic zrobić. O i taka to jest "ideologia".
    Prawdziwa ekologia to nie tylko przykuwanie się do drzew ale także wytwarzanie materiałów i urządzeń trwałych, solidnych, dających się łatwo "zrecyklingować", jak najmniej ingerujących w środowisko podczas procesów wytwórczych, użytkowania, napraw/konserwacji i utylizacji. Tak nas uczyli na studiach, na materiałoznawstwie ale to byli inżynierowie z wiedzą i doświadczeniem.
  • #33 (odp. na #32) irek (2019-07-12 10:50:31)
    No to dorzucę jeszcze jeden temat, dla "ekologów" Wiadomo że większość materiału na portalu to zdjęcia czyli potrzebny jest do tego aparat fotograficzny. Aktualnie raczej mało kto wykonuje zdjęcia analogami,cyfra rządzi i wymiata. Osobiście od lat jestem wierny jednej firmie, bez jej promowania :) W domu posiadamy już trochę sprzętu tej firmy, jednak cześć jest jako ciekawostki z przeszłości, trudno wykonać przyzwoite zdjęcie na tych aparatach. W czym problem? Wyjechane matryce, oczywiście można je wymienić jednak koszta są równe niemal nowemu aparatowi. A ten nowy dodatkowo ma kilka innych bajerów które nie posiadają te stare. No i to co wnerwia wielu. Każdy nowy model aparatu posiada inną baterię co za tym idzie inną ładowarkę :)

Bardzo prosimy o zamieszczanie komentarzy merytorycznych i napisanych w sposób kulturalny. Dzięki temu czytanie ich będzie dla wszystkich przyjemniejsze. Redakcja zastrzega sobie prawo odrzucania, usuwania, bądź niezmieniającą merytorycznego przekazu ingerencję w treść komentarzy (moderację) bez podania przyczyny.

Jeżeli masz jakieś materiały, które powinny Twoim zdaniem znaleźć się na tej stronie - wyślij je do nas.
Uzupełnij dane  | Zgłoś redakcji uwagi do pliku |Napisz email do redakcji | Jak dodać nowe zdjęcia?

Stacja kolejowa Nowy Kisielin

Do zapisu

Trwa zapis, proszę czekać...