OBK logo Ogólnopolska Baza Kolejowa

Racibórz – Pietrowice Głubczyckie (– Krnov) (177) - odwiedziny

Odcinek:

Ostatnia zmiana: 2021-02-03 (historia)

Obiekt odwiedzili:

  • 2017-05-20: [Racibórz - Baborów] Jędrzej Nowak. Sposób zaliczenia: Pociąg specjalny. Napisz e-mail

Jeżeli masz jakieś materiały, które powinny Twoim zdaniem znaleźć się na tej stronie - wyślij je do nas.
Uzupełnij dane  | Napisz email do redakcji | Jak dodać nowe zdjęcia?

Komentarze:

[pokaż/ukryj starsze ⇅]

  • #2 (odp. na #1) Matiii02 (2016-11-11 17:37:19)
    To Super! :-) będzie powrót pociągów osobowych?
  • #3 ACdVL (2016-11-11 18:48:45)
    To cieszyć się zatem. Gwoli ciekawości - mam nadzieję, że za remontem pójdą dalsze kroki, bo zdarza się czasem - linia rewitalizowana, a następnie - nijak śladów użytkowania, a radni i burmistrze kłapią czczo dziobami...
  • #4 (odp. na #3) wasiukibic (2017-01-29 13:59:00)
    http://www.nowiny.pl…
    Ciekawy artykuł odnośnie pociągów z Raciborza do Głubczyc, wprawdzie sprzed kilku lat ale uważam, że warto przeczytać.
  • #5 Hadziuk (2021-01-10 17:41:20)
    Odcinek z Krnova do granicy (inaczej linia 320). Więcej informacji pod tym adresem: https://www.atlaskol…
  • #6 (odp. na #4) ACdVL (Andrzej) (2021-04-06 22:37:35)
    Dzięki, Wasiu. Niestety, nie zawsze mam czas na bieżącą aktywność na OBK, nawet dzisiaj mi się to zdarza, i w związku z tym mam zaległości. :) Mam nadzieję jednak, że wkrótce to przejrzę.
  • #7 (odp. na #6) wasiukibic (2021-04-07 22:04:40)
    A przejrzyj. Remont i reaktywacja przewozów na odcinku Racibórz - Racławice Śląskie to jest zakichany obowiązek Polskich Linii Kolejowych i ministra odpowiedzialnego za ten cały kolejowy burdel, a nie samorządów i społeczności lokalnych, które od kilkunastu lat wydeptują wszelkie możliwe ścieżki celem naprawienia błędu sprzed 21 lat. Wszem i wobec będę to powtarzał, że likwidacja ruchu pasażerskiego i karygodne zaniedbania w utrzymaniu toru to kryminał, za który powinni beknąć odpowiedzialni ludzi, o znanych nazwiskach. Niestety, bliżej nam do Bangladeszu, niż do Szwajcarii i kolejowo-rządowi kacykowie mogą zostawić po sobie spaloną ziemię i włos z głowy im nie spadnie.
  • #8 (odp. na #7) ACdVL (Andrzej) (2021-04-07 22:36:08)
    Wasiu - no nie mam słów, by ci podziękować..! Ten artykuł tylko (i aż) potwierdza to, co wiedziałem od rodziny - że estyma kolejarska poczęła się sypać w 1989 roku, a ostatecznie runęła w latach 90-tych, jakże szkodliwych dla Polski. Szacunek dziś do tego, co minione, jest zerowy, z majątkiem jest zasada, że zbędne koło u wozu. I powiedz mi, na Boga, jak ma być dobrze w tym kraju, jeśli zapomina się o tym, co ty/ja wiedzieliśmy? Jeśli ten agonalny stan potrwa choćby kilka lat, to żadne vmax = 250 km/h na ważniejszych polskich magistralach nie przesłoni katastrofy, a będzie tylko lukrem w tym brudzie - tylko naiwni będą się cieszyć jak te głupie. Ale koleje dużej prędkości to nie wszystko - a co z koleją regionalną? Czy to jest coś niewarte uwagi? Kawalerze, dziadek mój był zawiadowcą, a choć mam mało informacji niestety o nim (pracował w Kamiennej Górze), to z tych nielicznych informacji, które posiadam wiem, że gdyby to od niego i wielu podobnych ludzi by zależało - to rękami i nogami broniliby kolei przed bałwanami, który w późniejszych latach tam się dopchali. Jeszcze raz dzięki za artykuł. Ja mam b/d wyobraźnię, więc gdy tylko ujrzałem stan tej linii wedle opisu, to wiem, że to nic dobrego...
  • #9 (odp. na #8) wasiukibic (2021-04-08 11:19:12)
    Zaczynając od końca. Niewątpliwym plusem jest tukej to, że ludzie, władze, organizacje i przedsiębiorcy o tą linię walczą, podejmując oddolne inicjatywy, aby utrzymać tor w przejezdności i chronić przed dewastacją. Transport towarowy cały czas funkcjonuje do Baborowa (nie wiem, czy także do Głubczyc). Gdzie jest w tym momencie "narodowy" (hahaha) zarządca infrastruktury? Gdzie związkowcy, mający na sztandarach hasła "Solidarności" (hahaha)? Całe szczęście, że po sąsiedzku jest województwo dolnośląskie, które stanowi awangardę w walce o "niepotrzebne" linie kolejowe i tanim kosztem przywraca do życia, więc jest skąd czerpać pozytywny przykład. Całe szczęście, że UMWD pokazuje niedowiarkom, że jednak da się, po wielu latach odwrócić niekorzystny trend. Stawiam dolary przeciw orzechom, że politykierom z warsiafki i kulejarzom z wierchuszki gul skacze ostry o to, mimo że oficjalnie są za. Oni by najchętniej prawie wszystko zaorali, zostawiając kilka/kilkanaście linii magistralnych - mniej roboty, mniej kłopotów, a kasa płynie. Co ich obchodzi jakiś Baborów, czy Głubczyce? Frajerzy oddali swoje głosy w wyborach, to teraz można o nich zapomnieć na najbliższe 4 lata. A pół roku przed wyborami postawi się kolejny stoliczek na peronie zapomnianej stacji, posadzi się Prezydenta, kery szrajbnie się pod kolejnym programem - Kolej + i będzie git. A ciemny lud wszystko kupi, jak mawiał klasyk.
    Szeregowi kolejarze, będący najbliżej kolei i najlepiej wiedzący o lokalnych potrzebach przewozowych byli przeciwni masowej likwidacji przewozów, ale najczęściej przeprowadzano to wbrew nim, albo za ich plecami - telegramy przychodziły z niewielkim wyprzedzeniem, żeby nie dać czasu na protesty. Z resztą, jak już one były, to protestowali mieszkańcy, pozbawieni z dnia na dzień możliwości dojazdu do pracy czy szkoły (jak to było w tym przypadku - patrz załączone artykuły). Najwięcej pretensji mam tukej do zwiącholi, którzy najczęściej palcem w bucie nie kiwnęli, aby zapobiec tej bezsensownej rzezi. Dla nich ważne było zachować ciepłe posadki i żeby hajs się zgadzał. Tak samo jest w peelce czy w pekapie, na górze. Drzeć ryja, jak koryto zabierają, ale jak drugiemu dzieje się krzywda, albo jak podkopuje się sens i podstawy istnienia firmy, w kerej się pracuje - to cicho sza.
  • #10 (odp. na #9) ACdVL (Andrzej) (2021-04-08 12:26:11)
    Czyli diagnoza u co bo niektórych jest taka: wirus głupoty. Niestety, ten wirus się rozszerza i obejmuje coraz więcej ludzi. Najgorsze jest to, że - jak to ująłeś - związkowcy śpią snem wiecznym i nic nie walczą o linię, a zapominają, że byli ludzie, starsi i mądrzejsi w większości od nich, którzy ciężko harowali, by inni mogli mieć tak dobrze.

    Wasiu - mam info, że szykują się podchody pod marszałka C. Przybylskiego. Jednak pewnie obiło ci się to o uszy. Gdyby to doszło do skutku... a wiadomo mi, że obecne władze województwa dużo dobrego zrobili dla regionalnej kolei rodzimej! Tylko problem jest taki: co jest dobre, ma niestety słabą siłę przebicia, a co złe to zgoła jest na odwrót. I nikt mi nie wmówi, że jest inaczej, bo jak inaczej wyłuszczysz to, co dzieje się m.in. w mym regionie kujawsko-pomorskim, w lubuskim, gdzie co starotorze - to ścieżka rowerowa pożal się Boże?

    Wasiu - jak ty mi gdzie zwróciłeś uwagę, żebym cię nie rozśmieszał :), tak teraz ja to zrobię, tycząc się słowa "narodowy". Zauważyłeś, że to jest pusty frazes w ustach tych, którzy to słowo wymawiają? Lepszym określeniem będzie tu "dobro krajowe", bynajmniej nie jest tak górnolotne, co nie zmienia faktu, że wszyscy powinni zrozumieć sens Twojej wypowiedzi, nie tylko ja, ale wszyscy. Choć wiadomo mi, że jest wyjątek... ale zawsze nadzieja jest, że i "wyjątek" nie będzie tu wyjątkiem.

    PS: Na koniec - z całą pewnością są ludzie, którzy zauważają mrówczą pracę na Dolnym Śląsku, jeśli chodzi o - że tak to ujmę - rebudowę tamtejszych linii kolejowych, być może nawet przekazują to odpowiednim ku temu organom - ale lękam się, że owe organy jednym uchem słuchają, drugim puszczają, albo inaczej - piją owe informacje, nie bacząc większej uwagi na to, co piją ani na to, że mogliby wziąć dobry przykład od dolnośląskiego. Trochę kolokwializm - ale zależy mi na dogłębniejszym ukazaniu sprawy.
  • #11 113 (2021-04-09 19:34:53)
    @ACdVL: Takie durnowate ścieżki rowerowe też się buduje w województwie śląskim i niestety też wiele władz nie myśli w tym temacie o dobru społeczeństwa, tylko o tym ile wziąć z kasy z UE i realizować bzdurne projekty.

    W temacie linii kolejowej nr 177 i 294 uważam, że można byłoby pomyśleć też o ich elektryfikacji, zwłaszcza że mamy tu połączenie 151-ki z Magistralą Podsudecką. Elektryfikacja podniosłaby znaczenie dla obu linii jak i Głubczyc, do których mogłyby kursować Koleje Śląskie.

[Dodaj nowy komentarz]

Sekcja komentarzy służy wymianie informacji, poglądów, oraz innych informacji pomiędzy użytkownikami Bazy. Prezentowane tutaj treści nie mogą być odbierane jako oficjalne stanowsko administratorów strony w jakiejkolwiek kwestii.
Bardzo prosimy o zamieszczanie komentarzy merytorycznych i napisanych w sposób kulturalny. Dzięki temu czytanie ich będzie dla wszystkich przyjemniejsze. Redakcja zastrzega sobie prawo odrzucania, usuwania, bądź niezmieniającą merytorycznego przekazu ingerencję w treść komentarzy (moderację) bez podania przyczyny.

Linia kolejowa Racibórz – Pietrowice Głubczyckie (– Krnov) (177)

Do zapisu

Trwa zapis, proszę czekać...