Świat kolei 12/2001 str. 28–29

Ścinawka Średnia — Tłumaczów

Wiele dziś się mówi o współpracy i ożywieniu regionów przygranicznych. Patrząc na stan obecny licznych niegdyś na Śląsku kolejowych przejść granicznych do Czech zdajemy sobie sprawę, z ogromu zniszczeń, jakich dokonało w tym zakresie 50 lat „bratniej współpracy i przyjaźni między narodami” (socjalistycznymi).

[Polska]

Państwowa linia drugorzędna ze Ścinawki Średniej do granicznych Otovic została otwarta dla ruchu pasażerskiego i towarowego 5.04.1889 r. Wybudowano ją na podstawie ustawy z 21.05.1883 r. dla stworzenia lokalnego połączenia z siecią kolei austro–węgierskich. Po drugiej stronie granicy istniał już szlak łączący również przygraniczne Mezimesti przez Broumov (1875) z Otovicami (1876). Nowa linia ułatwiała komunikację lokalną w regionie, nie odegrała natomiast, z powodu niższych parametrów technicznych, roli w ruchu dalekobieżnym między Kłodzkiem a Jelenią Górą, chociaż teoretycznie stanowiła znaczny skrót względem trasy głównej przez Wałbrzych, a plany tego połączenia sięgały 1840 r.! Posiadając na pruskim odcinku tylko jedną stację w granicznym Tłumaczowie stanowiła natomiast naturalne przedłużenie linii c.k. Uprzywilejowanego Austro-Węgierskiego Towarzystwa Kolei Państwowej (StEG, była to wbrew nazwie spółka prywatna) i przez nie też była eksploatowana aż do Ścinawki (po 1919 r. przez koleje czeskie). Krótki okres świetności przeżyła w czasie II wojny światowej w wyniku aneksji czeskich Sudetów przez II Rzeszę. Kursowały tędy wówczas m. in. bezpośrednie pociągi Kłodzko — Trutnov. W latach 1945–46 przewożono tędy jeszcze noworudzki węgiel do Czech (a początkowo również radzieckie transporty wojskowe). W dniu 18.03.1946 r. linia została jednak przerwana na granicy dla uniemożliwienia ewentualnej czeskiej inwazji, gdyż tendencje do przyłączenia Ziemi Kłodzkiej do Czech były wówczas bardzo silne. Tor wprawdzie odbudowano 27 listopada, ale komunikacji pasażerskiej na odcinku Otovice — Ścinawka już nie przywrócono, a linia służyła praktycznie jako bocznica towarowa do kamieniołomów, sporadycznie w 1949 r. przejeżdżały tędy jednak polskie składy z węglem do Wałbrzycha. Ruch towarowy został zawieszony w 1968 r. (stacja w Tłumaczowie była oznaczona jako nieczynna już w WOT z 1959 r.), a odcinek od km 5,8 do 7,6 formalnie zlikwidowano decyzją 144 z 28.08.1969 r. i przekwalifikowano na bocznicę. Żwirownia w Ścinawce Górnej podległa resortowi górnictwa była obsługiwana do końca lat osiemdziesiątych. Na Górny Śląsk ekspediowano z niej w najlepszych czasach nawet do całego wahadła z kamieniem dziennie.

Michał Jerczyński, Filip Karoński

Śladem nieczynnej linii

Zarośnięte trawą i krzewami tory linii do Tłumaczowa, którym towarzyszą resztki słupków pędniowych, wychodzą ze stacji w Ścinawce pod betonowym belkowym wiaduktem drogowym, skręcają w lewo, a następnie prostym odcinkiem zagłębiają się w wykopie. Minąwszy wiadukt drogowy nad torem wychodzimy na nasyp i skręcamy lekko w prawo, napotykając nieczynną, mechaniczną tarczę zaporową na nitowanym maszcie. Zaraz za przejazdem na lokalnej drodze do Bieganowa odgałęzia się bocznica żwirowni, a po lewej stronie przy głównym torze widać resztki rampy; po ok. 500 m mijamy drugi rozjazd toru ładunkowego. Wkrótce tor szlakowy kończy się kozłem oporowym. Dalej wędrujemy już starotorzem w płytkich przekopach wzdłuż szosy. Zbliżając się do PGR–u w Ścinawce Górnej wychodzimy na nasyp, który urywa się przed miejscem, gdzie do czasu poszerzenia szosy był wiadukt. Po drugiej stronie szosy, po ok. 100 m dochodzimy do przyczółków dwuprzęsłowego, stalowego mostu nad rzeką Ścinawką. Kilka lat temu pocięli go na złom pracownicy (złodzieje?) z pobliskiej żwirowni. Za rzeką, którą musimy pokonać po odległym o ok. 250 m moście drogowym, dalej biegnie nasyp, a następnie głęboki przekop. Trawersując zbocze góry mijamy po lewej długi mur oporowy, potem omijamy ogrodzenia zlokalizowane na torowisku i dochodzimy do miejsca, gdzie znajdowała się bocznica kamieniołomu. Zachowały się tutaj zdewastowane, jeszcze poniemieckie urządzenia ładunkowe i garaż lokomotywki manewrowej. Kawałek dalej między drzewami można dostrzec słupek kilometrowy 5,7. Odtąd starotorze jest już bardzo zarośnięte i miejscami mało czytelne. W przekopie przecinamy lokalną drogę w kierunku Radkowa i pokonując pastwiskowe ogrodzenia dochodzimy do drugiego przekopu, przedzielonego nasypem ziemnym w miejscu, gdzie kiedyś był wiadukt nad torami. Znów trudny odcinek przez zarośla, ale nagrodą jest widok na okazały ponad piędziesięciometrowy, kratowy most nad rzeką Ścinawką. Zachowały się na nim mostownice, niektóre nawet ze złaczkami. Za mostem starotorze wchodzi na wysoki nasyp i tuż przed granicą przecina szosę. Widać tu jeszcze resztki rogatki przejazdowej! W tym miejscu znajdował się niegdyś przystanek Tłumaczów. Za szosą nieczytelne już starotorze przecina granicę państwa, a nam wypada zakończyć wycieczkę.

[mapa]

Tekst i foto: Sławomir Fedorowicz (27.07.2000)

Stacje na linii Ścinawka Średnia — Tłumaczów
KilometrażRodzajNazwy poprzednieNazwa obecna (ostatnia)
0,0st.Mittelsteine, Ścinawa ŚredniaŚcinawka Średnia
7,557p.o., ład.Tuntschendorf, Tuczyn DolnyTłumaczów
7,634(granica Państwa)
st. — stacja, p.o. — przystanek osobowy, ład. — ładownia

[tory]

Zachowany do dziś wyjazd ze stacji Ścinawka Średnia w kierunku Tłumaczowa; w głębi wiadukt drogowy.

[mapa]

Resztki pierwszego mostu nad Ścinawką.

[mapa]

Szlak Ścinawka Śr. — Tłumaczów

[mapa]

Drugi most nad Ścinawką (jeszcze nie ukradziony…)